Strona główna
Nowo¶ci
Rafał Janczak
Zespół
Sponsorzy
Kalendarz
Samochód
Fotografie
Video
Media
Kontakt
Sezon 2010
Sezon 2009
Sezon 2007
Sezon 2006
Sezon 2005
Sezon 2003
Sezon 2002
 

Informacje 2011:

- Po Rajdzie Koszyc
- Po Rajdzie Polski
- Po Rajdzie Dolno¶l±skim
- Przed Rajdem Rzeszowskim
- Po Rajdzie Bohemii
- Po Rajdzie Karkonoskim
- Przed Rajdem Karkonoskim
- Po Rajdzie Cesky Krumlov
- Przed Rajdem Cesky Krumlov
- Po Rajdzie ¦widnickim

Rafał Janczak i Tomasz Sadlik po 39 Rajdzie Cesky Krumlov (CZ)

Rafał Janczak - "Bez w±tpienia Rallye Cesky Krumlov był największym rajdowym wyzwaniem z jakim przyszło nam się zmierzyć. Wyzwaniem, które okazało być "Spritem" a my musieli¶my pogodzić się z losem "pragnienia";) Po upalnym zapoznaniu z tras±, nad jakże pięknymi odcinkami w południowo-zachodnich Czechach, niebo zakryły ciemne chmury i praktycznie non-stop przez 48 godzin na zmianę padało lub lało;) Po udanym występie naszej załogi w podobnych warunkach w zeszłorocznym Rajdzie Koszyc liczyli¶my z Tomkiem, że w C2-R2 MAX będziemy mieć szansę po mokrym robić jeszcze ciekawsze czasy niż Hond± na Słowacji jednak już po minucie pierwszego "prawdziwego" OSu my¶leli¶my jak robić "blacharkę" a nie czasy;( Na szczę¶cie nasz genialny, kochaj±cy rajdy zespół mechaników czyli Wiesiek B±k, Paweł Wisełka i Bartosz Lewandowski nie ma w słowniku wyrażenia "nie da się" i "zrolowanego", "kulawego" MAXa po kilku godzinach doprowadził do stanu pełnej używalno¶ci, ¶pi±c przed drugim etapem całe 2,5 godziny. My spali¶my prawie 4 i pierwsz± sobotni± pętlę przejechali¶my bardzo spokojnie, borykaj±c się z paruj±c± przedni± szyb±. Drug± pętlę rozpoczynał kultowy odcinek Malonty, który długo będzie się nam ¶nił po nocach...


Foto: KRAC Rally Team


Po kilku kilometrach jazdy przyjemnym tempem, takim którym po mokrym chcieli¶my jechać od pocz±tku, prawy zacie¶niaj±cy zakręt okazał się naszym ostatnim na tym rajdzie. Próba wyci±gnięcia C2 za wszelk± cenę z głębokiego po¶lizgu skończyła się nieprzyjemnym l±dowaniem w lesie, a finalnie podsunięciem naszym mechanikom jeszcze cięższego zadania niż budowa C2-R2 w 5 dni czy odbudowa po pierwszej przygodzie w 5 godzin. Ochoty do pracy i wiary w sukces w zespole nikomu nie brakuje, dlatego mamy nadzieję że damy radę na Rajd Karkonoski, gdyż po prostu musimy tam być:) Jeszcze raz dziękujemy naszym oddanym mechanikom, a także zespołowi Tomasa Pletki za nieocenion± pomoc przy odbudowie rajdówki po pierwszym etapie. Do zobaczenia w Jeleniej, Karpaczu i okolicach!"